Czy kolarz może mieć przesyt kolarstwa w miejscu kolarskim? Czy mu wypada? Czy to legalne?
 |
przesyt mistrzów i mistrzyń świata podpisanych na ekspresie w kultowej kawiarnii kolarskiej 53.11 |
 |
| inna kolarska kawiarnia, inne kolarskie akcenty |
Rzeczone miejsce kolarskie to lutowe Calpe, miasto pod Alicante na hiszpańskim Costa Blanca, pierwszego stycznia 2024 zamieszkałe przez 26 821 szczęśliwych zimowych ekspatów (często z Polski) i może trochę mniej szczęśliwych (przynajmniej tych, którzy muszą często poruszać się autem po okolicy) Hiszpanów. Do tego rowerowi turyści w liczbie zdecydowanie przekraczającej rzeczone 26 821.
 |
| symbol okolicy |
 |
| nie da się fotki zrobić, żeby jakiś kolarz nie wtarabanił się w kadr! |
 |
| nasi tu byli! Zestaw bigos z żurkiem, poproszę! |
 |
| tu też |

Niedziela dziesiąta rano, rondo wyjazdowe to miejsce gdzie zamiast owiec można liczyć rowery i szybko zajdzie jedna z dwóch możliwości - liczący uśnie albo skończą mu się znane liczby. Peleton, kolarz, grupa pięciu, peleton, peleton, grupa zawodowa, Tadej Pogacar z jakimś zawodnikiem UAE, cztery pary amatorów, peleton, peleton, jedna sztuka, dziesięciu, trzech, o, samochód, kolejna grupa kilkunastu zawodowych (wszyscy w takich samych strojach na takich samych rowerach, do tego wyglądających... szybko). I tak to się tu kręci. Przez tydzień jazdy z gwiazd spotkaliśmy na trasie wspomnianego Tadeja Pogacara (wydaje mi się, że już można to powiedzieć - najlepszego zawodnika wszech czasów), Remco Evenepoela (aktualnie poczwórnego mistrza w jeździe na czas - mistrza Belgii, Europy, Świata i Olimpijskiego), Demi Vollering (powiedzenie, że to taki Tadej w spódnicy może trochę na wyrost, ale Demi wygrywa ostatnio wszystko jak leci), a także nasze Martę Lach i Dominikę Włodarczyk (czwarta na Tour de France Femmes 2025) oraz nieprzebrane rzesze prosów z wszystkich możliwych drużyn i nacji.
 |
| w pierwszej parze po lewej Remco Evenepoel! |
Jak to było z górą i Mahometem? Skoro *wszyscy* są tutaj, to i nic dziwnego, że i jeden z rozpoczynających sezon wyścigów odbywa się w okolicy. Volta a Catalunya, w tym roku mocno doświadczona przez wiatr. Powiedzieć, że wieje, to nie powiedzieć nic. Urywa głowę, porywa pranie z suszarek, przewraca balkonowe stoły i przykawiarniane parasole, powala drzewa. Jeden z etapów wyścigu panów zostaje odwołany, u pań jedzie się wszystko, bo i też kobiece kolarstwo znajduje się w dużo gorszej pozycji negocjacyjnej. Przypadkiem jesteśmy na Costa Blanca w dobrym czasie, więc oczywiście przyjeżdżamy na jeden z etapów i widzimy na żywo dyskusje z sędziami. Jak zwykle dobrze opłacane zawodniczki z najlepszych zespołów wolałyby odpuścić, bezpieczeństwo przede wszystkim. Te, które jeszcze nie zaistniały i mają co udawadniać są dużo skłonniejsze do ryzyka. Finalnie kończy się na tym, że mają ruszyć i jeśli będzie zbyt niebezpiecznie, to mogą wspólnie zdecydować, że się nie ściagają. Na szczęście po kilku godzinach wiatr trochę odpuszcza i nadal bardzo bardzo wieje, ale nie na tyle, żeby i zawodniczki chciały odpuścić. Na mecie pierwsza melduje się - a jak! - Demi.
 |
| z moim najulubieńszym fotografem - Szymonem Gruchalskim |
 |
| Demi, w koszulce mistrzyni Europy |
 |
| z kieszonek wystają żele - co najmniej trzy różne smaki |
 |
| ściąga żywieniowa i podjazdowa |
 |
| kto wygrał pierwszy etap? No kto mógł go wygrać? :P |
Czy mam ze sobą moją kolarską koszulkę na podpisy? Pff, udam, że nie słyszałam pytania, żeby nie musieć się obrażać, że macie mnie za amatorkę!
 |
| mistrzyni Europy! |
 |
| mistrzyni Świata! Kanadyjka Magdeleine Vallieres |
 |
| Elisa Balsamo, mistrzyni Świata z 2021 |
.jpg) |
| Dominika! Zdjęcie zrobione przez Szymona, dziękuję! |
 |
spotkana w 53.11 gwiazda kobiecego kolarstwa przełajowego, Lucinda Brand, aktualna i przeszła (2021) mistrzyni Świata, mistrzyni Europy, trzykrotna mistrzyni Belgii |
My na rowerach? W tej historii jesteśmy najmniej ważni, ale coś tam mogę wrzucić:
 |
| to Vilallonga czy Villalonga? |
 |
| za 40 tysięcy kilometrów zawróć? Okej, już się robi! |