Dorota z Ignacym ratują nas podwójnie - nie dość, że przygarnęli nas do swojej wolnej sypialni, to jeszcze zrobili to w tygodniu z absurdalnymi cenami (właściwie niewystępujących w stanie wolnym) noclegów hotelowych. Otóż do Zurychu przyleciała Taylor Swift i miasto (i jego bardzo bardzo szerokie okolice) ogarnął szał. Z innych ciekawostek pod znakiem "100 procent szwajcarskości w Szwajcarii" - na pierwszy ogień samoobsługowe kramiki. Można zaopatrzyć się w kwiaty, sery, warzywa, owoce, wino. Koncept nie tyle szwajcarski, ile zachodnioeuropejski (czy może niemieckojęzyczno-zachodnio-europejski?).
Jak Szwajcaria, to musi być trawa i muszą być krowy. Najlepiej naraz. Uwaga do przyszłej mnie - ogrodzenia pastwisk są pod prądem, sprawdziłam doświadczalnie. Poczytuję to jako realizację powiedzenia, że karma wraca. Trzy lata temu doświadczalnie sprawdził Piotrek i mogłam się wtedy z niego śmiać. Cóż.
![]() |
| krowy i trawa - najlepiej naraz. A jeszcze lepiej w komplecie z kolarką! |
Dział zakupowo - spożywczy. Jajka. Te kolorowe są już ugotowane. Na twardo.
Buty zostawia się na zewnątrz mieszkania. Drzwi niekoniecznie się zamyka na klucz. Sąsiadom się ufa.
Naturę się chroni (jeden z przepisów mówi, że nie wolno zwiększać przepustowości tuneli przez Alpy, więc nawet i budują drugi tunel przez jakąś konkretną górę, ale po prostu będzie się jeździć po jednej nitce w każdą stronę i będą one rozdzielone). Tak samo ruch lokalny (gdy autostrada się korkuje nie da się zatorów objechać lokalnymi drogami - wjazdy są zamykane, pilnuje ich policja i puszcza tylko samochody z lokalnymi tablicami rejestracyjnymi). Prawo jest przestrzegane, a kary wysokie i często zależne od zarobków (tę finansową można czasem wymienić na dzień więzienia - redaktor Obieżysmaka widzi tu pewien potencjał na ciekawy post ^^). A dzieci na świecie wita się z przytupem!



.jpg)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz