W tym roku obsada kobiecego Tour de Pologne była tak dobra, że aż wstyd nie pojawić się za kibicowskimi barierkami. Wszystko dzięki ekipie SdWorx, która wysłała do naszego kraju dwie gwiazdy - Lotte Kopecky i Lorenę Wiebes. Obie mają na koncie liczne sukcesy w wyścigach szosowych, a także torowych i gravelowych. Tour AD 2026 ma trzy etapy, wszystkie płaskie, wszystkie na Podlasiu (Tomaszów Lubelski - Zamość, Włodawa - Lubartów, Janowiec - Lublin).
 |
cisza przed burzą wyścigiem za peletonem jadą samochody pełne lodu (jest bardzo gorąco), izotoników, zapasowych żeli, części i przede wszystkim - rowerów |
 |
zawodniczki zamożniejszych zespołów czekają na start w takich autokarach - w środku oprócz normalnych foteli jest wszystko co może być im potrzebne: kanapa do relaksu i omawiania strategii, mała kuchnia, toaleta czy prysznic, pralka i różne przedmioty (jak zapasowe ubrania czy nogawki do masażu po wyścigu) |
 |
| łańcuchy nasmarowane, nawigacje naładowane, numery startowe przymocowane |
Ta pierwsza (Lotte) to mistrzyni Świata z 2023 i 2024 roku, mistrzyni Europy w jeździe na czas, sześciokrotna mistrzyni Świata z tory (dwa razy Madison, dwa razy wyścig punktowy, dwa razy wyścig eliminacyjny) i gravelowa wicemistrzyni Świata.

 |
dziewczyny (może z racji mniejszej rozpoznawalności, a co za tym idzie mniejszej liczby autografów, które muszą machnąć) częściej podpisują się tak, że da się rozczytać kto miał flamaster w dłoni. A nie jakiś bohomaz, jedna literka na krzyż, krzaczek, który może być wszystkim. |
Ta druga (Lorena) to aktualnie absolutnie najlepsza sprinterka w damskim peletonie, nikt nie ma z nią szans. Wygrała między innymi mistrzostwa Europy ze startu wspólnego (2022, 2024), gravelowe mistrzostwa Świata (2025) i Europy (2023), trzykrotnie torowe mistrzostwa Świata (dwukrotnie Scratch, raz Omnium).
 |
| rower Loreny |
Zaraz po podpisach dziewczyny pojechały wygrywać (Lorena zgarnęła co się dało - wszystkie trzy etapy, a w związku z tym również klasyfikację generalną), a my zobaczyć je jeszcze zanim na dobre się rozpędzą (najczęściej na wyścigach są dwa starty - honorowy, spod banerów, kolumna majestatycznie przejeżdża kilka kilometrów za samochodem sędziego i dopiero tam zabawa zaczyna się naprawdę - na wystrzał z pistoletu).
 |
| tylko minuta do startu, ale kto może chowa się jeszcze w cieniu |
 |
etap startujący z Janowca to trzeci, ostatni. Lorena na żółto, bo już jest (i będzie, tego nikt jej nie odbierze) liderką Touru |
A na koniec kolejne potwierdzenie, że dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane - bo wierzę, że Królestwo Herbaty SHiK Mandaryn chciało dobrze, ale wyszło... tak, że dobrze się złożyło, że większość dziewczyn z peletonu nie rozumie po polsku!
Wybrukowany jest też niestety rynek w Kazimierzu, do którego zajeżdżamy skonsumować koguta. I z pełnym brzuszkiem ruszamy na rundkę, by ten piękny kibicowski dzień uczynić jeszcze piękniejszym. A kogut przereklamowy.
 |
kiedy trasa biegnie przez Wisłę i mieliście przeprawiać się promem, ale stan rzeki jest za niski na takie ekstrawagancje |