środa, 26 listopada 2025

[Tajwan] tajwańska ruletka

Herbaciane jajka to nasza największa tajwańska ekstrawagancja. Poza nimi staraliśmy się trzymać przetartych szlaków - nowe smaki są okej, próbowaliśmy, ale w pewnych ograniczonych ramach. Chińczycy są fantastyczni i bardzo ekologiczni - szalenie szanuję ich chęć zjadania zwierząt do końca (skóra, uszy, żołądki, serca, krew), niekoniecznie jednak mam ochotę w tym uczestniczyć. Trzeba uważać.

O tyle jest łatwiej, że zamówienia składa się na piśmie - nieważne czy w przydrożnej budce, czy w trochę wykwintniejszej knajpce, dostaje się do ręki listę, najczęściej zalaminowaną, i kredkę albo flamaster; i - zaznaczamy.

Co przychodziło? Tu bywało różnie, niekoniecznie to na co liczyliśmy. Próbowaliśmy się poruszać w znanych rewirach ryżu i makaronu udon, ale - .

najklasyczniejsze z klasycznych śniadań - naleśniko-omlety, z różnymi nadzieniami
(moje ulubione z tuńczykiem). Z zewnątrz coś a'la naleśnik, potem kołderka
jajeczna i w środku wyróżnik. Na niebieskującym talerzyku placuszki z rzepy.
Przy okazji ciekawostka: dużo śniadaniowni otwiera się o nieludzkich
porach (na przykład 3am)!
tak wygląda ekskluzywne śniadanie. Rywalizowaliśmy (no dobra, Piotrek
rywalizował) z Europejczykami ze stolika obok, kto wyczyści więcej miseczek.
Co w nich dokładnie było? Czasem lepiej nie pytać.
a za piekarnie niestety Tajwańczyków (i ogólnie Azjatów) nie szanuję.
Każda jedna bułka w oddzielnej plastikowej torebce. Może
higieniczniej, ale zdecydowanie nieekologicznie!
Azjaci lubią zupy
i ryż
może i nie ekskluzywnie, ale smacznie! Knajpa w garażu, 4.9 na mapsach,
jakieś osiem złotych za miskę makaronu z pastą sezamową i jajkiem
knajpka (nie za szumnie?) uliczna - klimat pozwala na gotowanie na ulicy
cenowe przeciwieństwo - za ten mały kawałek tip top tuńczyka zapłaciłam ponad
20 złotych. A gdzie?
ano na targu rybnym; prosto z morza, świeżutki, dopiero co pływał
na Tajwanie bardzo popularne są "nocne targi" - na wybranych ulicach
setki metrów budek z szybkim jedzeniem
jak na przykład z placuszkami bananowymi
albo smażonymi kalmarami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz